fbpx

Bartłomiej Achler

adwokat

Partner w kancelarii Drab - Grotowska Juszczyńska Achler, gdzie kieruje działem procesowym oraz działem prawa medycznego. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z prawami pacjenta i dochodzeniem roszczeń z tytułu błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Jednym ze standardowych elementów audytów prawnych, jakie prowadzimy w placówkach medycznych, jest przegląd umów zawieranych przy prowadzeniu działalności leczniczej.

Zapytasz – po co je sprawdzać?

Głównie po to, żeby zidentyfikować zagrożenia. Jeśli to możliwe – wyeliminować je, zgodnie z zasadą „seek and destroy” 😊 Niedoróbki w zawieranych przez przedsiębiorców (nie tylko z branży medycznej) to jedno z najczęstszych źródeł ich problemów. Niestety…

Umowy w działalności leczniczej

Jakiś czas temu, przy okazji audytu niewielkiej przychodni, tradycyjnie poprosiłem o rejestr zawartych umów oraz o udostępnienie ich kopii. Oczywiście rejestru nie otrzymałem, ale też, prawdę mówiąc, zdziwiłbym się, gdyby rzeczywiście był prowadzony 😉

Lekko jednak zbaraniałem słysząc:

No, ale my prawie żadnych umów nie mamy…

Przedstawiłem więc klientowi listę najczęściej zawieranych umów w działalności leczniczej. Jak się domyślasz, po chwili okazało się, że jednak będziemy mieli, co sprawdzać.

Ile umów zawiera mała placówka medyczna?

Ostatecznie do analizy otrzymałem niemal trzydzieści umów łącznie z aneksami. Oczywiście nie wszystkie były równie istotne. Nie wszystkie też stwarzały dla przychodni jakieś szczególne ryzyka, ale wśród tych kilkuset paragrafów znalazło się niemało takich, o których istnieniu właściciele nie mieli pojęcia i które miały stać się w przyszłości źródłem problemów – szczęśliwie częściowo już rozwiązanych ;).

Zakładając gabinet, czy przychodnię chcesz się zająć tym, co potrafisz najlepiej – pomaganiem swoim pacjentom. Twoja core’owa działalność wymaga jednak solidnych fundamentów, w tym formalnoprawnych.

Umowa spółki w działalności leczniczej

Jeżeli prowadzisz swoją działalność w formie spółki, czy to handlowej, czy cywilnej, treść umowy spółki jest kluczowa dla Twojego biznesu. Wbrew pozorom, sporów pomiędzy wspólnikami w biznesie medycznym nie jest mało.

Co więcej – gdy pojawi się konieczność np. pozyskania inwestora, dokapitalizowania spółki, jej przekształcenia, podziału, czy też sprzedaży lub likwidacji, to właśnie umowa spółki będzie kluczowym dokumentem. Lepiej zawczasu wiedzieć, na co się tak naprawdę umówiliście. Nieraz widziałem umowy, które nijak miały się do rzeczywistych ustaleń biznesowych i oczekiwań właścicieli.

Porozumienie wspólników podmiotu leczniczego

Dobrą, choć rzadką, praktyką jest zawieranie dodatkowych porozumień pomiędzy wspólnikami. Umowa spółki (z wyjątkiem  umowy spółki cywilnej) jest jawna i każdy może do niej zajrzeć przeglądając akta rejestrowe. Warto więc szczegółowe ustalenia biznesowe zawrzeć w odrębnej umowie zawieranej pomiędzy wspólnikami, do której tylko wspólnicy mają dostęp.

Takie porozumienie – o ile jest dobrze napisane – naprawdę pomaga rozwiązać wiele, z pozoru nierozwiązywalnych sporów.

Rzecz jasna nie każdy podmiot leczniczy działa w formie spółki. W związku z tym uwagi dotyczące umowy spółki czy porozumienia wspólników niekoniecznie muszą Ciebie dotyczyć. Kolejna umowa jest jednak dość uniwersalna – zawiera ją większość podmiotów wykonujących działalność leczniczą, niezależnie od tego, w jakiej formie tę działalność prowadzą.

Najem lokalu na gabinet lub przychodnię

Jeżeli postanowiłeś założyć gabinet lub przychodnię, to gdzieś tę działalność musisz prowadzić.

Oczywiście, jeśli jesteś w tej komfortowej sytuacji, że masz własny lokal, to super. Wystarczy, że upewnisz się, że spełnia on wymagania formalnoprawne i sanitarne konieczne dla prowadzenia w nim działalności leczniczej. Prosta umowa “z samym sobą” i możesz działać…

Gdy jednak takiego komfortu nie masz, pozostaje Ci wynajęcie lokalu. Zawarcie dobrej umowy najmu to nie tylko ustalenie czasu trwania najmu i wysokości czynszu. Takie kwestie jak stan techniczny i sanitarny lokalu, zasady rozliczania nakładów i remontów, precyzyjne reguły rozwiązania i zmiany umowy, zasady waloryzacji czynszu, odpowiedzialność materialna, dopuszczalność podnajmu itd. to tylko niektóre z kluczowych postanowień, jakie w Twojej umowie powinny się znaleźć.

Zerknij zatem do swojej umowy najmu i sprawdź, co właściwie podpisałeś 😉

Zatrudnienie w podmiocie leczniczym

Tutaj masz następujące opcje:

  • umowa o pracę
  • kontrakt w dwóch wariantach:
    • umowa cywilnoprawna z osobą prowadzącą działalność gospodarczą;
    • umowa cywilnoprawna z osobą nieprowadzącą działalności gospodarczej.

Nie będę w tym miejscu opisywał różnic pomiędzy poszczególnymi typami umów. Każda jest inna. Każda ma swoje wady i zalety, ale o tym innym razem…

Dość powiedzieć, że zatrudniając swój personel, musisz nie tylko wybrać formę zatrudnienia.

W przypadku każdej z tych umów kluczowe jest precyzyjne określenie praw i obowiązków obu stron. Musisz określić rodzaj umowy, a także rodzaj i warunki wykonywania pracy, czas pracy oraz miejsce jej wykonywania.

W przypadku kontraktów powinieneś dodatkowo skupić się na sensownym określeniu zasad odpowiedzialności za nienależyte wykonanie umowy (w tym kary umowne). Warto też określić w umowie zasady odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną pacjentowi.

Oczywiście musisz też pamiętać, że nie wszystko możesz ustalić tak, jakbyś chciał. Zasada swobody umów ma swoje ograniczenia. W tym wypadku wynikają one przede wszystkim z kodeksu pracy i kodeksu cywilnego, czy np. ustawy o działalności leczniczej.

Umowa o usługi diagnostyczne

Być może zlecasz wykonywanie np. badań na zewnątrz? W takim wypadku oczywiście zwierasz umowę, czy to z laboratorium, czy np. gabinetem radiologicznym, ewentualnie innym podmiotem, który wspiera Cię w diagnostyce.

Oczywiście również i w tym przypadku kluczowy jest przedmiot umowy, czyli to, co konkretnie zlecasz. Musisz określić rodzaj badań, tryb ich zlecania, zasady i koszty przekazywania materiału do badań itd.

Nigdy nie zapominaj też o odpowiedzialności za nienależyte wykonanie umowy, czy np. za utratę lub zniszczenie materiału do badań.

Inaczej też ustalisz treść umowy, jeżeli będzie ona finansowana w ramach NFZ, a inaczej, gdy będziesz mieć do czynienia z „czystą” komercją.

Polisa OC podmiotu leczniczego

Z jednej strony wiesz, że masz obowiązek wykupienia polisy OC. Z drugiej strony – czy na pewno wiesz, co polisa ta obejmuje?

Ta kwestia pojawia się np. w przypadku zabiegów tzw. medycyny estetycznej, gdy ubezpieczyciel próbuje „wykręcić się” od odpowiedzialności za zabiegi kosmetyczne. Pojawia się wówczas argument:

…zgłoszone zdarzenie nie jest objęte zakresem umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Jeżeli więc udzielasz świadczeń obarczonych ponadstandardowym ryzykiem, sprawdź, czy na pewno Twoja polisa OC chroni Cię w wystarczającym stopniu.

Umowy zawierane w ramach działalności leczniczej

Wyżej wskazałem Ci tylko przykłady umów, jakie zawierasz prowadząc działalność leczniczą.

Dodaj do tego jeszcze na przykład:

… i robi się z tego całkiem pokaźny zestaw. A pamiętaj też, że udzielając świadczeń komercyjnych również zawierasz z pacjentem umowę. Jej charakter zależy natomiast od rodzaju udzielanego świadczenia.

Wniosek jest prosty – Działalność lecznicza bez umów? Nic z tego 😉

Jeżeli więc masz chwilę, przyjrzyj się umowom, jakie zawierasz prowadząc swój gabinet, czy przychodnię.

I pamiętaj o podstawowej zasadzie – umowy pisze się na złe czasy. Dopóki wszystko idzie gładko, kontrakty będą sobie spokojnie leżeć w segregatorach. Gdy jednak pojawią się problemy z kontrahentami, znaczenie może mieć nie tylko każdy paragraf, ale wręcz zastosowany w zdaniu spójnik, czy przecinek.

Post scriptum, czyli umowa z prawnikiem

Nie wymieniłem jednej umowy, a mianowicie umowy z prawnikiem, ale tę zawierają już tylko najbardziej świadomi przedsiębiorcy 😉.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 600 266 691e-mail: bartlomiej.achler@dja-legal.pl

podpis pacjenta na tablecieOprogramowanie do prowadzenia gabinetu to już w zasadzie „must have”. Jeżeli prowadzisz swój gabinet to zapewne albo już taki program już masz, albo wkrótce go kupisz.

I to jest oczywiście słuszny kierunek. Doceniam każde rozwiązanie ułatwiające prowadzenie biznesu moim klientom. Systemy do prowadzenia gabinetów mają przecież mnóstwo ułatwiających życie funkcjonalności. Rejestracja, przebieg wizyty, uproszczona obsługa pacjenta, rozliczenia…

Generalnie – super sprawa. I piszę to bez cienia ironii.

Skuteczna zgoda na leczenie

Problem  jednak w tym, że program do prowadzenia gabinetu nie uwolni Cię od wszystkich ryzyk i obowiązków formalnoprawnych, jakie na Tobie ciążą.

Jednym z takich obowiązków jest skuteczne uzyskanie zgody na leczenie. Jak wiesz, jest to kluczowy element w procesie obsługi pacjenta. Jeżeli chcesz spać spokojnie, nie obawiając się ryzyka procesu o naruszenie praw pacjenta, czy interwencji Rzecznika Praw Pacjenta, to nie możesz tej kwestii lekceważyć.

Jeżeli więc pacjenci w Twoim gabinecie lub przychodni podpisują się „elektronicznie”, to musisz wiedzieć, że…

… podpis pacjenta na tablecie nie zawsze wystarczy

Zazwyczaj oczywiście wystarczy zgoda ustna lub tzw. zgoda dorozumiana. Wówczas problemu nie ma.

W pewnych przypadkach prawo wymaga jednak uzyskania od pacjenta zgody na leczenie w formie pisemnej. Dotyczy to:

  • wszystkich zabiegów operacyjnych;
  • metod diagnostycznych i leczniczych stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta.

Jeżeli więc prowadzisz np. gabinet stomatologiczny, pisemną zgodę musisz uzyskać na wszystkie zabiegi chirurgiczne, czy choćby leczenie kanałowe, nie mówiąc już o ekstrakcji, czy protetyce. Oczywiście to, czy zabieg stwarza podwyższone ryzyko, czy nie, zawsze warto oceniać w odniesieniu do konkretnego pacjenta. Generalnie jednak jeżeli nie masz pewności, czy ryzyko jest „standardowe”, czy „podwyższone” – zakładaj ten gorszy scenariusz.

W praktyce spora grupa placówek ignoruje wymóg uzyskania zgody pisemnej na świadczenia o podwyższonym ryzyku. ja jednak zakładam, że skoro zaglądasz na mój blog, to zaliczasz się do świadomych przedsiębiorców i chcesz swoją działalność prowadzić bezpiecznie i bez zbędnego ryzyka.

O jakim ryzyku mowa? Zajrzyj tutaj.

Czy elektroniczna zgoda na leczenie jest skuteczna?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami tylko kwalifikowany podpis elektroniczny jest równoważny z formą pisemną. Nie dotyczy to więc np. parafki wykonanej rysikiem na ekranie tabletu.

W każdym więc przypadku, gdy musisz odebrać od pacjenta odebrać zgodę pisemną, w zasadzie powinieneś to robić  „tradycyjnie”. Innymi słowy –  powinieneś odebrać zgodę na papierze.

Na szczęście są wyjątki. Choć niezbyt liczne

Jak pacjent może wyrazić zgodę w formie elektronicznej?

Zamiast tradycyjnego, pisemnego podpisu na formularzu zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych pacjent może:

  • złożyć kwalifikowany podpis elektroniczny;
  • wyrazić zgodę za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta;
  • złożyć podpis osobisty (zaawansowany podpis elektroniczny weryfikowany za pomocą certyfikatu podpisu osobistego)

W innych przypadkach pozostaje Ci już tylko odebranie zgody na papierze, podpisanej własnoręcznie przez pacjenta (lub jego przedstawiciela ustawowego).

Tam, gdzie prawo wymaga od Ciebie uzyskania zgody na piśmie, sam podpis pacjenta na tablecie nie wystarczy.

Skutki wadliwej zgody pacjenta

Piszę o tym z jednego powodu. W przypadku ewentualnego procesu – to na Tobie będzie ciążył obowiązek wykazania, że skutecznie odebrałeś zgodę na udzielanie świadczeń. Jeżeli pacjent zgodę zakwestionuje (a wierz mi – nie jest to rzadkie), a Ty nie zdołasz wykazać, że zgoda była skutecznie udzielona, to możesz mieć problem.

Tym bardziej, że sąd może uznać za niedopuszczalne np. przesłuchiwanie świadków, którzy mogliby potwierdzić, że pacjent zgodę skutecznie wyraził.

Naruszenie prawa pacjenta do uświadomionej zgody na leczenie może cię natomiast kosztować od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. I to nawet wówczas, gdy leczenie było zgodne z aktualną wiedzą medyczną.

Sprawdź więc, czy robisz to dobrze. Zanim będzie za późno 🙂

Photo by Kate Trysh on Unsplash

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 600 266 691e-mail: bartlomiej.achler@dja-legal.pl

Żaden biznes bez marketingu nie ma większych szans na rozwój. Wiesz o tym dobrze i również chcesz promować swoją działalność leczniczą. Marketing medyczny ma jednak swoje ograniczenia – głównie etyczne oraz prawne. Jak zatem możesz legalnie promować swój gabinet, przychodnię, lub inną placówkę medyczną?

Zakaz reklamy działalności leczniczej

Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej możesz podać do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych. Tyle tylko, że treść i forma tych informacji nie mogą mieć cech reklamy.

Co z tego wynika?

  • Po pierwsze – nie ma ogólnego zakazu reklamy. Jest zakaz działań „mających cechy reklamy”;
  • Po drugie – zakaz przekazywania informacji „mających cechy reklamy” dotyczy wszystkich podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Nie ma znaczenia, czy prowadzisz podmiot leczniczy, czy praktykę zawodową;
  • Po trzecie – zakaz dotyczy tylko informacji przekazywanych do publicznej wiadomości.

Jak promować gabinet i legalnie prowadzić marketing usług medycznych, możesz posłuchać również w tym odcinku podcastu Prawo dla zdrowia

Reklama a zawód lekarza

Ustawa nie określa niestety, czym jest reklama. Definicje takie można znaleźć np. Prawie farmaceutycznym ale już w ustawie o działalności leczniczej nie.

Jeżeli chcesz legalnie promować gabinet, pewną wskazówką może być np. uchwała Naczelnej Rady Lekarskiej z 2011 r. Wynika z niej, że niedozwoloną reklamą będzie informacja:

  • publiczna,
  • zachęcająca pacjentów do skorzystania z Twoich usług,
  • informująca pacjentów o Twoich metodach terapeutycznych i diagnostycznych oraz ich skuteczności,
  • odwołująca się do jakości urządzeń, jakie wykorzystujesz w swojej działalności.

Samorząd lekarski uznał również, że informacja o cenach i sposobach płatności również będzie niedozwoloną reklamą, chyba, że taką informację umieścisz tylko na swojej stronie internetowej lub w telefonicznej infolinii.

Sama uchwała dość szczegółowo określiła również, jakie konkretnie informacje lekarze ( i lekarze dentyści) mogą przekazywać publicznie oraz w jakiej formie mogą to czynić. Możesz się z nią zapoznać tutaj.

Problem polega na tym, że treść tej uchwały wiąże jedynie lekarzy i lekarzy dentystów.

Co z pozostałymi PWDL?

Kiedy informacja o działalności podmiotu leczniczego będzie reklamą?

Opierając się na brzmieniu samej ustawy o działalności leczniczej, jak i orzecznictwie (nie tylko ze sfery medycznej), uważam, że „cechy reklamy” będzie miała informacja, która:

  • zostanie przekazana publicznie, czyli do nieoznaczonego kręgu odbiorców – czyli np. za pośrednictwem mediów, Internetu, Twojej strony internetowej, mediów społecznościowych, prasy itd.;
  • będzie dotyczyła udzielanych przez Ciebie świadczeń zdrowotnych (ich rodzaju i zakresu);
  • będzie zawierała perswazję, zachętę, aby pacjenci korzystali właśnie z Twoich usług. musi być to działanie jednoznacznie zmierzające do zwiększenia liczby pacjentów – a co za tym idzie zwiększania przychodów.

Jak legalnie prowadzić marketing medyczny?

Jeżeli chcesz swój marketing prowadzić zgodnie z prawem (a zakładam, że tak właśnie jest), to musisz pamiętać o jednym – zakaz z ustawy o działalności leczniczej dotyczy informacji przekazywanych do wiadomości publicznej.

Prowadząc marketing medyczny musisz uczulić swoją agencję marketingową (nawet jeśli jesteś nią Ty sam), że do wszelkich przekazów publicznych trzeba podchodzić ostrożniej, niż do tych, które kierujesz do konkretnych adresatów.

Przykładowo – informacje o otwarciu nowej pracowni, lub pozyskaniu świetnego specjalisty inaczej przekażesz na swojej stronie internetowej, czy fanpage’u, a inaczej np. w newsletterze kierowanym do konkretnych odbiorców. W marketingu bezpośrednim możesz sobie pozwolić na więcej, ponieważ nie jest to informacja przekazywana do wiadomości publicznej.

Niedozwolone informacje w marketingu medycznym

Promując swój gabinet, w komunikatach przekazywanych publicznie (na stronie internetowej, fanpage’u na Facebooku, profilu na Instagramie itd.) nie mów, że Twoja placówka:

  • jest najlepsza;
  • ma najnowocześniejszy, niezawodny sprzęt;
  • zatrudnia wybitnych, uznanych na całym świecie specjalistów,
  • gwarantuje skuteczną terapię,
  • ma najlepsze opinie wśród pacjentów.

Nawet jeśli to prawda – te same informacje musisz przekazać w inny sposób. Unikaj wartościowania.

I jeszcze jedno – informacje o promocjach i rabatach też mogą być uznane za „mające cechy reklamy”.

Reklama działalności leczniczej w Google…

Pozycjonowanie SEO jest ok. Osobiście nie uważam, żeby organiczne budowanie pozycji w wyszukiwarkach internetowych naruszało przepisy. Sama wyższa pozycja w Google, czy Bing nie zawiera przecież w sobie żadnej perswazji wobec pacjenta.

Nieco inaczej wygląda kwestia systemu reklamowego Google Ads (czyli dawnych Adwordsów). To oczywiście jest system stricte reklamowy. Jednak dopóki sama treść ogłoszenia nie będzie perswazyjna – dopóty, moim zdaniem, korzystanie z Google Adsów powinno być dopuszczalne.

Jeżeli jednak korci Cię, żeby w ogłoszeniach zachęcać hasłami typu „najlepszy fizjoterapeuta w Kutnie”, to raczej odradzam. Będzie to ewidentnie „informacja o cechach reklamy.” O wszystkim decyduje zatem treść komunikatu.

… i marketing medyczny na Facebooku

Jeśli chodzi o treści na Twoim fanpage’u na Facebooku, radziłbym stosować do niego podobne zasady, jak do stron internetowych – traktuj to jako formę przekazu publicznego i nie szarżuj z treściami reklamowymi.

Bardzo popularną formą działań marketingowych są Facebook Ads czyli system reklamowy Facebooka. Z tym systemem może być pewien problem, ponieważ możliwość segmentowania grup docelowych sprawia, że wyświetlasz reklamy osobom, niejako wbrew ich woli. W pewnym sensie atakujesz ich swoim przekazem.

Osobiście jednak uważam tę formę marketingu za dopuszczalną. Uważam bowiem, że o tym, czy określone działanie ma „cechy reklamy” powinna decydować przede wszystkim treść.

Nie widziałbym problemu z promowaniem w ten sposób np. contentu zawartego na Twoim kanale na YouTube o zdrowym odżywianiu, czy rehabilitacji. Jednak już oferty świadczeń zdrowotnych raczej bym tą ścieżką nie przekazywał, a w każdym razie dokładnie przyjrzałbym się treści „reklamy” przed odpaleniem kampanii.

Dozwolony marketing w działalności leczniczej

Przejdźmy do części bardziej optymistycznej. Bo przecież nie jest tak, że nie możesz promować swojego biznesu 😊 Możliwości masz, wbrew pozorom, całkiem sporo.

Na stronie WWW (ewentualnie profilach w portalach społecznościowych) oprócz treści oczywistych czyli zakresu oferty, lokalizacji, personelu, specjalizacjach itd. możesz też informować o:

  • osiągnięciach naukowych personelu,
  • kwalifikacjach swoich pracowników (certfikaty, kursy szkolenia itd.),
  • uczestnictwie w wydarzeniach medialnych, konferencjach, audycjach RTV itd.,
  • dodatkowych udogodnieniach dla swoich pacjentów (np. bezpłatny parking, kącik dla dzieci itd.),
  • urządzeniach i sprzęcie, z jakiego korzystasz.

 Rób  to jednak rzetelnie. Unikaj określeń typu „najlepszy”, najnowszej generacji”, „wybitny specjalista”, „tylko u nas”.

Marketing poprzez promocję zdrowia

Ustaliliśmy już, że zakaz reklamy dotyczy „informacji o zakresie i rodzaju świadczeń zdrowotnych”. Tymczasem działalność lecznicza to również promocja zdrowia.

Możesz wykorzystać tę kategorię w swoim marketingu. To, jak będziesz promować np. zdrowy styl życia zależy już tylko od Twojej kreatywności oraz pomysłowości Twojej ekipy od marketingu.

Więcej o tym, jak promować gabinet i legalnie prowadzić marketing usług medycznych, w tym odcinku podcastu Prawo dla zdrowia

Newsletter dla pacjentów jako forma marketingu

Ta forma komunikacji powinna być dla Ciebie szczególnie atrakcyjna – przede wszystkim ze względu na to, że komunikat kierujesz tutaj do ściśle określonej grupy osób. Odpada wówczas główna cecha niedozwolonej reklamy – czyli jej publiczny charakter. W  mailingu możesz więc sobie pozwolić na więcej, ponieważ nie jest to przekaz publiczny.

Generalnie każda forma promocji, która nie jest „publiczna” lecz kierowana do konkretnych osób – jest prawnie bezpieczniejsza. Oczywiście jeżeli robisz to zgodnie z regułami sztuki i przepisami adekwatnymi dla konkretnej formy marketingu 😊.

Zgody marketingowe w tym przypadku to podstawa.

Nieuczciwa konkurencja, RODO i nie tylko…

Pamiętaj, że ze ustawa o działalności leczniczej to nie wszystko. Jesteś przedsiębiorcą i Twoje działania będą oceniana chociażby przez pryzmat ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a ta również zawiera katalog działań reklamowych zabronionych przez prawo.

Prowadząc działania marketingowe w Internecie pamiętaj o ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która nie tylko nakłada na Ciebie dodatkowe obowiązki informacyjne, ale i wprowadza dodatkowe ograniczenia – istotne np. przy mailingu.

Żaden wpis o marketingu w Internecie nie może obyć się bez  RODO. Robiąc marketing bezpośredni nie możesz przecież naruszać zasad przetwarzania danych osobowych.

Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowy będzie Ci łatwiej promować swój gabinet, przychodnię, czy inną placówkę medyczną. O prawnych aspektach prowadzenia działalności leczniczej rozmawiamy również w grupie na FB. Jeżeli jeszcze nie dołączyłeś, wpadaj śmiało 😊

Photo by Marvin Meyer on Unsplash

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 600 266 691e-mail: bartlomiej.achler@dja-legal.pl

Nikt nie lub chodzić po sądach. Może z wyjątkiem prawników 🙂

Personel medyczny to jednak grupa, która musiała w ostatnich latach oswoić się z atmosferą sal sądowych. Dla części personelu medycznego sale te stały się wręcz drugim miejscem pracy.

Jeżeli wykonujesz zawód medyczny, lepiej pogódź się zmyślą, że prędzej czy później przyjdzie Ci pojawić się w sądzie. Oby tylko w charakterze świadka ;).

Co jednak z tajemnicą lekarską? Czy będąc lekarzem możesz swobodnie składać zeznania w postępowaniu jako świadek, nie obawiając się zarzutu naruszenia tajemnicy zawodowej? Czy tajemnica lekarska w procesie sądowym może zostać ujawniona?

Co obejmuje tajemnica lekarska?

Tajemnicą lekarską objęte są wszelkie informacje związane z pacjentem, jeżeli uzyskałeś je w związku z wykonywaniem zawodu.

Jak widzisz, definicja ta jest bardzo szeroka. A staje się jeszcze szersza, gdy sięgniemy do Kodeksu Etyki Lekarskiej. Stanowi on, że tajemnicą lekarską objęte są nie tylko wiadomości o pacjencie, ale również o jego otoczeniu.

Wyniki przeprowadzanych badań, diagnoza postawiona na ich podstawie, historia choroby i uprzednie postępowanie terapeutyczne, metody i postępy w leczeniu, wcześniejsze lub współistniejące schorzenia, hospitalizacje, przyjmowane leki – to wszystko stanowi tajemnicę lekarską.

Będą nią objęte również wszystkie Twoje materiały związane z postawieniem diagnozy lub leczeniem, a więc na zaświadczenia, notatki, kartoteki…

Zwróć jednak uwagę, że tajemnica lekarska dotyczy tylko pacjenta i jego otoczenia. Nie obejmuje zaś takich kwestii, jak organizacja pracy w podmiocie leczniczym, przebiegu dyżuru, czy innych członków personelu medycznego.

Lekarz jako świadek w procesie sądowym

Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta:

Osoby wykonujące zawód medyczny są obowiązane zachować w tajemnicy informacje związane z pacjentem, w szczególności ze stanem zdrowia pacjenta.

Załóżmy, że jesteś lekarzem i dostałeś wezwanie do sądu w sprawie dotyczącej Twojego pacjenta. Na ile swobodnie możesz zeznawać przed sądem co do okoliczności objętych tajemnicą?

Zwolnienie z tajemnicy lekarskiej w procesie karnym

Zasadą w postępowaniu karnym jest, że każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek złożenia zeznań. Masz jednak prawo do odmowy zeznań co do okoliczności objętych tajemnicą lekarską.

Możesz jednak zostać przesłuchany do faktów objętych tajemnicą lekarską w przypadku, gdy:

  • jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości

oraz

  • okoliczności tych nie da się ustalić na podstawie innych dowodów.

Druga z powyższych przesłanek jest dość jasna. Dotyczy na przykład sytuacji, gdy dokumentacja medyczna jest nieczytelna lub niepełna, a innych dowodów brak.

Czym jednak jest „dobro wymiaru sprawiedliwości”?

„Pojęcie dobra wymiaru sprawiedliwości należy utożsamiać przede wszystkim z koniecznością ustalenia prawdy materialnej w toku postepowania karnego.” (wyrok SA w Katowicach z 28.06.2017 r., II AKz 397/17)

Jak widzisz, zwolnienie lekarza z tajemnicy lekarskiej powinno stanowić ostateczność. Jeżeli istotnych dla sprawy okoliczności nie da się ustalić w inny sposób i jest to niezbędne dla ustalenia prawdy obiektywnej w procesie, wówczas sąd (i tylko sąd) może wydać postanowienie o zwolnieniu z tajemnicy.

Co istotne – powyższa procedura ma zastosowanie wyłącznie w przypadku, gdy odmówisz składania zeznań zasłaniając się tajemnicą lekarską. Jeżeli tego nie zrobisz – Twoje zeznania będą pełnowartościowym środkiem dowodowym bez potrzeby zwalniania z tajemnicy zawodowej.

Nie tylko tajemnica lekarska – prawo do odmowy odpowiedzi na pytania

Nawet, jeżeli zostaniesz zwolniony z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej, nie musi to oznaczać, ze będzie musiał odpowiadać na każde zadane pytanie.

W postępowaniach karnych medycznych szczególnego znaczenia nabiera bowiem prawo do odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić Cię na odpowiedzialność za przestępstwo.

Nie masz obowiązku donoszenia na siebie samego

Żeby to ostatnie uprawnienie lepiej zrozumieć, wyobraź sobie, że na ławie oskarżonych zasiada np. ginekolog oskarżony o narażenie dziecka oraz matki na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężko uszczerbku na zdrowiu wskutek niewykonania na czas zabiegu cięcia cesarskiego.

W sprawie jako świadek przesłuchiwany jest, powiedzmy, neonatolog, który np. wadliwie przeprowadził czynności resuscytacyjne.  W takiej sytuacji neonatolog ów nie ma obowiązku donoszenia na samego siebie i może uchylić się od odpowiedzi na pytania, jeżeli odpowiedź mogłaby spowodować wszczęcie przeciwko niemu postępowania karnego.

Co istotne – w takiej sytuacji nie można całkowicie odmówić zeznań, a jedynie uchylić się od odpowiedzi na poszczególne, „trudne” pytania.

Zgoda pacjenta na ujawnienie

Oczywiście może się zdarzyć, że sam pacjent wyrazi zgodę na ujawnienie informacji objętych tajemnicą lekarską. W praktyce takie sytuacje nie nalezą do rzadkości. Takie ujawnienie najczęściej leży zresztą w interesie pacjenta. W takim przypadku lekarz jest zwolniony z obowiązku zachowania tajemnicy.

Lekarz jako świadek w postępowaniu cywilnym

Nieco inaczej wygląda problem tajemnicy lekarskiej w procesie cywilnym. Chociaż również i w tym przypadku regułą jest obowiązek stawienia się w sądzie i złożenia zeznań. Niemniej, jeżeli zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem „istotnej tajemnicy zawodowej” możesz odmówić odpowiedzi na zadane Ci pytanie.

W sprawie cywilnej nie możesz całkowicie odmówić zeznań. Może natomiast odmówić odpowiedzi na konkretne pytanie, jeżeli odpowiedź wiązałaby się z naruszeniem tajemnicy lekarskiej.

Możesz również odmówić udzielenia odpowiedzi na pytanie, jeżeli zeznanie mogłoby narazić Ciebie na odpowiedzialność karną.

Sąd cywilny nie może zwolnić Cię z obowiązku tajemnicy

Inaczej, niż w procedurze karnej, w postępowaniu cywilnym sąd nie ma możliwości zwolnienia lekarza z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. To Ty musisz każdorazowo podjąć decyzję, czy udzielisz odpowiedzi na zadane mu pytanie.

Co więcej, nawet jeżeli w toku przesłuchania tajemnica  zostanie przez Ciebie ujawniona, takie zeznania będą pełnowartościowe i sąd będzie musiał wziąć je pod uwagę i ocenić tak, jak wszystkie pozostałe dowody.

Zupełnie inną kwestią jest natomiast odpowiedzialność, karna, cywilna, czy zawodowa za takie ujawnienie….

Tajemnica lekarska w postępowaniu przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych

W przypadku postępowań dotyczących zdarzeń medycznych sprawa jest jasna.

Ustawa stanowi bowiem wprost, że obowiązek zachowania w tajemnicy wszelkich informacji o pacjencie i jego stanie zdrowia, nie dotyczy postępowań przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych.

W sprawie przed komisją będziesz mógł zatem składać zeznania całkowicie swobodnie, nie obawiając się ujawnienia tajemnicy zawodowej.

Postępowanie w sprawach odpowiedzialności zawodowej

Ustawa o izbach lekarskich stanowi, że:

nie stanowi naruszenia tajemnicy lekarskiej składanie przez lekarza zeznań i wyjaśnień w zakresie okoliczności objętych postępowaniem w trakcie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy.

Z kolei zgodnie z ustawą o samorządzie pielęgniarek i położnych:

nie stanowi naruszenia tajemnicy zawodowej składanie przez pielęgniarkę i położną zeznań lub wyjaśnień w trakcie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej.

Sprawa jest więc oczywista. Zeznając jako świadek w postępowaniu dyscyplinarnym, możesz mówić o okolicznościach objętych tajemnicą lekarską.  Nie będzie to stanowiło naruszenia prawa.

Podobnie w przypadku, gdy zostaniesz obwiniony o tzw. przewinienie zawodowe. Wówczas również, bez obawy o zarzut naruszenia tajemnicy zawodowej, może przy składaniu wyjaśnień ujawniać informacje objęte tą tajemnicą.

Jak widzisz, kwestia ujawnienia informacji objętych tajemnicą lekarską jest różnie uregulowana w odniesieniu do różnych rodzajów postępowań. Zanim więc zaczniesz zeznawać – upewnij się do jakiej sprawy zostałeś wezwany 😉

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 600 266 691e-mail: bartlomiej.achler@dja-legal.pl

Podmioty lecznicze to ten rodzaj biznesu, który cieszy się szczególnym zainteresowaniem organów kontrolnych.

Dzień dobry, zastałem Jolkę?

Wśród tych organów są oczywiście instytucje, które kontrolują wszystkich przedsiębiorców. Placówki medyczne nie są tu szczególnie „uprzywilejowane”. Jest tez jednak pewna grupa organów, na kontrole których podmioty lecznicze powinny być szczególnie przygotowane.

Kontrola podatkowa i ZUS

Słońce wschodzi na wschodzie, zachodzi na zachodzie, a woda jest mokra. Są pewne stałe, na które nie masz większego wpływu, a które są tak pewne, jak noc i dzień.

Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, to możesz być pewien, że prędzej czy później, zajrzy do Ciebie kontrola ze skarbówki lub ZUS. Pytanie nie brzmi „czy?”, lecz „kiedy?”.

Naczelnik urzędu skarbowego sprawdzi, czy przestrzegasz przepisów prawa podatkowego. Innymi słowy – czy prawidłowo rozliczasz się z fiskusem, składasz deklaracje podatkowe, odprowadzasz zaliczki na podatek,  itd.

Również jeśli chodzi o ZUS sprawa jest w miarę jasna. Kontrola podmiotu leczniczego z ZUS sprawdzi, czy wywiązujesz się ze swoich obowiązków w ramach systemu ubezpieczeń społecznych.

Czyli na przykład, czy prawidłowo zgłosiłeś do ubezpieczeń społecznych siebie, swoich pracowników lub inne osoby podlegające zgłoszeniu. Sprawdzi też, czy dobrze obliczasz składki na ubezpieczenia społeczne, oraz, czy odprowadzasz je we właściwej wysokości.

Posłuchaj odcinka podcastu o kontroli podmiotu leczniczego

Inspekcja pracy w podmiocie leczniczym

Jeżeli zatrudniasz pracowników, może Cię odwiedzić również Inspekcja pracy. PIP oczywiście bada legalność zatrudnienia oraz to, czy przestrzegasz praw swojego personelu.

W trakcie kontroli podmiotu leczniczego inspektor sprawdzi, przykładowo, czy przestrzegasz zasad bhp, czy nie naruszasz zasad pracy w godzinach nadliczbowych, czy zawierane przez Ciebie umowy są zgodne z przepisami, czy przestrzegasz np. prawa do urlopu, czy wypłacasz ekwiwalent za niewykorzystany urlop itd.

Jeżeli zatrudniasz personel z zagranicy – PIP sprawdzi również, czy robisz to legalnie, czyli, czy dopełniłeś wszystkich procedur związanych z zatrudnieniem.

Prezes UODO i kontrola przetwarzania danych osobowych w podmiocie leczniczym

Pamiętaj, że RODO opiera się m.in. na zasadzie rozliczalności, która oznacza, w pewnym uproszczeniu, że to Ty masz obowiązek udowodnienia, że przetwarzasz dane osobowe zgodnie z prawem.

Kontrola podmiotu leczniczego przez UODO sprawdzi więc m.in. :

  • czy i jak realizujesz obowiązki informacyjne wobec pacjentów,
  • jak przechowujesz dane pacjentów – zarówno te z dokumentacji medycznej, jak i np. z monitoringu,
  • w jaki sposób udostępniasz dokumentację medyczną,
  • czy dostęp do danych pacjentów mają tylko osoby uprawnione – jak to zabezpieczasz? Sprawi treść upoważnień do przetwarzania danych,
  • jak dokumentujesz proces przetwarzania danych,
  • czy posiadasz rejestr czynności przetwarzania i rejestr naruszeń,
  • czy wykonałeś ocenę skutków naruszeń oraz analizę ryzyka;
  • czy zawierasz umowy powierzenia, tam, gdzie jest to konieczne,
  • czy wyznaczyłeś inspektora ochrony danych…

Generalnie będą to więc wszystkie aspekty związane z ochroną danych osobowych w związku z udzielaniem  przez Ciebie i Twoją placówkę świadczeń zdrowotnych.

Kontrola realizacji kontraktu przez Narodowy Fundusz Zdrowia

Jeżeli żyjesz nie tylko ze świadczeń komercyjnych, ale i tych finansowanych przez NFZ, to oczywiście Fundusz również może Cię nawiedzić i zadać szereg niewygodnych pytań 😉.

Kontrola podmiotu leczniczego przez NFZ obejmuje prawidłowość realizacji kontraktu. NFZ sprawdzi np.:

  • czy nie wykazujesz do rozliczenia świadczeń niezasadnych, nieprawidłowych lub niezgodnych ze stanem faktycznym,
  • czy świadczenia, które sprawozdajesz są zgodne z dokumentacją medyczną,
  • czy nie pobierasz opłat od pacjentów za świadczenia, które są objęte kontraktem z NFZ,
  • czy nie udzielasz świadczeń w sposób i w warunkach nieodpowiadających wymogom określonym w obowiązujących przepisach lub umowie (pomieszczenia, sprzęt, personel itd.);
  • prawidłowość prowadzenia dokumentacji medycznej (brak historii chorób, brak wpisów udzielonych świadczeń brak deklaracji wyboru lekarza poz);

Jak widzisz, jest tego trochę. Warto więc w przypadku kontraktów funduszowych szczególnie zadbać o stronę formalną swoich usług.

Kontrola sanepidu w gabinecie

Inspekcja sanitarna, jak dobrze wiesz, sprawuje nadzór nad przestrzeganiem warunków higieniczno – sanitarnych w placówce medycznej. Kontrola podmiotu leczniczego przez sanepid sprawdzać będzie przede wszystkim warunki, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia Twojej placówki, jak i sprzętu oraz personelu medycznego.

Sanepid sprawdzi więc:

  • warunki higieniczno – sanitarne pomieszczeń i obiektów podmiotu;
  • bezpieczeństwo radiologiczne;
  • kontrola epidemiologiczna

Po więcej szczegółów odsyłam Cię do tego wpisu.

Co kontroluje organ rejestrowy?

O kontroli podmiotu leczniczego przez organ rejestrowy pisałem m.in. w tym wpisie.

Jak pamiętasz, wojewoda sprawdza zgodność prowadzonej przez Ciebie działalności z przepisami prawa. Oznacza to, że kontrolujący skupiać się będą na tym, czy Twoja placówka spełnia wszystkie wymogi, jakie prawo nakłada na Ciebie, jako właściciela podmiotu leczniczego.

Po więcej informacji o tym, jak przygotować się do kontroli organu rejestrowego odsyłam Cię do tego wpisu.

Możesz posłuchać również odcinka nr 5 podcastu PDZ oraz pobrać checklistę, która ułatwi Ci przygotowanie się do kontroli organu rejestrowego.

Minister Zdrowia – co skontroluje?

O ile organ  rejestrowy bada działalność PWDL pod względem zgodności z prawem, o tyle już Minister Zdrowia bada nie tylko zgodność z prawem ale i prowadzi kontrolę podmiotu leczniczego pod względem medycznym.

Zgodność z prawem – wiadomo, to w zasadzie ten sam zakres, o którym pisałem w przypadku kontroli wojewody, więc nie ma sensu tego powtarzać.

W przypadku kontroli pod względem medycznym, oczywiście urzędnicy Ministerstwa niekoniecznie muszą mieć na ten temat wiedzę. Co więcej, ustawa wprost stanowi, że czynności związane obserwacją udzielania świadczeń, jak i ich jakością mogą wykonywać w trakcie kontroli wyłącznie osoby wykonujące zawód medyczny. To samo dotyczy dostępu do dokumentacji medycznej.

W tym celu Minister może zlecić przeprowadzenie kontroli w Twojej placówce np.

  • konsultantowi krajowemu w określonej dziedzinie medycyny,
  • organom samorządowym zawodów medycznych np. izbie lekarskiej,
  • medycznemu towarzystwu naukowemu,
  • uczelni medycznej,
  • instytutowi badawczemu
  • konkretnemu specjaliście z określonej dziedziny medycyny.

Formalnie więc kontrolującym będzie w takim przypadku Minister, ale faktycznie czynności te może wykonywać zupełnie inny podmiot.

Gospodarka odpadami i kontrola Inspekcji Ochrony Środowiska

Kontrola podmiotu leczniczego przez IOŚ sprawdzi, czy przestrzegasz przepisów dotyczących gospodarki odpadami, a zwłaszcza odpadami medycznymi.

Kontrolujący sprawdzą, czy prowadzisz ewidencję odpadów, czy masz  podpisaną umowę na wywóz odpadów, czy zarejestrowałeś się w systemie BDO, jak segregujesz odpady medyczne, czy nie mieszasz ich z komunalnymi, czy wytwarzasz odpady zakaźne itd.

Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych

Ten organ może Cię skontrolować w zakresie dotyczącym dokumentacji i warunków używania wyrobów medycznych…

Jak widzisz, lista nie jest krótka, a chętnych, żeby prześwietlić Twoją działalność jest wielu.

A to nie wszystko – jest jeszcze np. Rzecznik Praw Pacjenta, który co prawda nie prowadzi kontroli jako takiej, ale może np. wszcząć postępowanie wyjaśniające, żeby ustalić, czy przypadkiem nie naruszasz tzw. zbiorowych praw pacjenta.

Jedna uwaga na koniec – nie bój się 😊 Po prostu miej świadomość, bo świadomy przedsiębiorca zawsze śpi spokojniej…

Photo by Ali Hajian on Unsplash

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 600 266 691e-mail: bartlomiej.achler@dja-legal.pl